Dlaczego warto zacząć mądrze i zdrowo się odżywiać?

Po rozprawieniu się z przepisem na, jak go nazywają wszyscy, „miód” lub syrop z Mniszka Lekarskiego przyszedł czas na kolejny wpis. Zanim zacznę zamieszczać przepisy będę musiał poruszyć dwa tematy, mianowicie „Dlaczego warto zacząć mądrze i zdrowo się odżywiać?” oraz „Jak zacząć mądrzę i zdrowo się odżywiać?”.

Pewnie wiele osób takie zmiany ma już za sobą, ale jeszcze więcej ma to przed sobą a jeszcze więcej osób nigdy się na to nie zdobędzie. Muszę to omówić po to, żeby uświadomić Tobie drogi czytelniku kilka ważnych rzeczy. O zasadach mądrego i zdrowego odżywiania napisano niejedną książkę, chociaż nie każda książka jest godna uwagi, i można byłoby napisać ich jeszcze więcej, ja chciałbym tylko zasiać w Tobie małe ziarenko, ziarenko które zacznie kiełkować, rozwijać się, rosnąć i w końcu wyda plon, ziarenko dzięki któremu sam zaczniesz myśleć, szukać, czytać, zastanawiać się i dokonywać zmian w swoim życiu.

Dlaczego więc warto zacząć zdrowo i mądrzę się odżywiać? Odpowiedź jest banalnie prosta, po pierwsze i chyba najważniejsze, dla zdrowia, zarówno Twojego jak i Twoich potomnych!

„Mądry człowiek powinien wiedzieć, że zdrowie jest jego najcenniejszą własnością i powinien uczyć się, jak sam może leczyć swoje choroby” – Hipokrates z Kos

Musisz uświadomić sobie jedną bardzo ważną rzecz, mianowicie to, że Twoje ciało, powinno być dla Ciebie najważniejszym i najcenniejszym darem który został Ci dany tutaj na Ziemi, że jeżeli zadbasz o nie tak jak należy, ono odwdzięczy Ci się długim, zdrowym i szczęśliwym życiem. Musisz uświadomić sobie to, że cały dany Ci czas poświęcasz tak naprawdę na rzeczy które nie są najważniejsze, na rzeczy które do niczego Ci się nie przydadzą i nie pomogą Ci kiedy w wieku 40-50 lat staniesz w obliczu śmierci, dostaniesz udaru, wylewu, zawału czy umrzesz na raka. Nie przydadzą Ci się kiedy u Twojego dziecka, którego się spodziewasz lub które już się urodziło, zostanie wykryta wada genetyczna, okaże się, że ma astmę, alergie lub jest na coś ciężko chore. Wtedy będziesz zdziwiony, dlaczego akurat Tobie się to przytrafiło, dlaczego spotkało to Twoje dziecko… a no właśnie dlatego. Dlatego, że nie poświęciłeś chociaż części czasu na to co powinno być dla Ciebie najważniejsze. Myślisz, że skąd biorą się choroby? Dlaczego rodzą się chore dzieci? Dlaczego coraz bardziej zwiększa się umieralność na tak zwane choroby cywilizacyjne? Dlaczego jest coraz więcej ludzi otyłych? Swoją drogą, żeby być otyłym wcale nie musisz ważyć 150 kg, wystarczy, że masz nadwagę. Ty chorujesz bo o siebie nie dbasz, Twoje zaniedbania odbijają się na Twoich dzieciach, one urodzą się chore przez Ciebie, będą chorować przez Ciebie, bo od urodzenia będziesz uczył je złych nawyków żywieniowych, bo sam tak zostałeś wychowany i sam takowe nawyki posiadasz. Ciasteczka, cukiereczki, paróweczki, serki, nadmiar cukrów, tłuszczów, chemii, myślisz naprawdę, że to ma pozytywny wpływ na organizm? Wszystkie wady które ujawnią się zaraz po urodzeniu będą Twoją winą i Twojej partnerki! Wszystkie późniejsze choroby będą wynikać z tego, że będziesz karmił dziecko śmieciowym jedzeniem. Znam wiele par które mają dzieci i nie mogę przestać się dziwić, kiedy widzę jak karmią je gównianym jedzeniem. Cały czas słyszę, że ich dzieci często chorują, że jak nie dostaną antybiotyku to nie wyzdrowieją, czy to jest normalne? Nie wydaję mi się, to jest straszne!

Zależność między tym co jemy a naszym zdrowiem opisał już około 2600 r p.n.e Huang Di, zwany Żółtym Cesarzem, w swoim dziele Neijing (Kanon medycyny wewnętrznej), chyba najstarsze znane dzieło o medycynie które przetrwało do naszych czasów. Później był Hipokrates z Kos (ok. 460 p.n.e-370 p.n.e) uważany za prekursora współczesnej medycyny, co jest według mnie kompletną bzdurą. Niestety żadne Słowiańskie dzieła traktujące o medycynie nie przetrwały skutecznej chrystianizacji, pozostały nam za to liczne ludowe przekazy, niestety też w dużej mierze zniekształcone, tak jak na przykład ten nieszczęsny przepis na „miód” z Miniszka. Hipokrates z Kos założył Kosycką szkołę medycyny która głosiła, że oprócz objawów trzeba leczyć również przyczyny, że każdy organ i każda komórka w ciele są ze sobą ściśle powiązane, że należy zbadać ogólny stan zdrowia pacjenta a potem szukać rozwiązania, że przyczyną choroby jednego organu mogą być zaburzenia innego. Hipokrates zalecał chorym zdrowe odżywianie i ruch! Proste?

„Przyroda jest lekarzem dla wszelkich chorób.” – Hipokrates z Kos

Współczesna medycyna natomiast przypomina szkołę Knidyjską która w czasach Hipokratesa powszechnie była uznawana w Grecji. Dzisiaj jak jesteś przeziębiony, boli Cie gardło, płuca czy masz katar, idziesz do lekarza, on po przebadaniu stawia diagnozę i przepisuję Ci lekarstwa. Czy ten lekarz zastanowi się dlaczego zachorowałeś? Nie sądzę, tak naprawdę to guzik go to obchodzi, on przepiszę Ci jakieś tabletki przeciwbólowe, lekarstwa, antybiotyki, za przepisywanie których dostaje pieniądze, które tak naprawdę Cie nie wyleczą, one tylko stłumią objawy, zniszczą wirusy i bakterie, także te pożyteczne które stanowią naturalną barierę Twojego organizmu, zagłuszą sygnały które wysyła Twój organizm, sygnały które mają przekazać Ci, że w Twoim organizmie dzieje się źle, sygnały które mówią, żebyś zwolnił, odpoczął, wyspał się, zmienił dietę i styl życia bo dłużej tak nie pociągniesz. Tak naprawdę choroba to Twój sprzymierzeniec, przychodzi po to, żeby Cie ostrzec, biorąc lekarstwa zatykasz uszy i krzycząc „lalalalalala” starasz się jej nie słyszeć, bo przecież nie masz teraz czasu na chorowanie i odpoczynek a zazwyczaj wystarczy tylko jeden czy dwa dni odpoczynku i wypocenia się, wystarczy odpowiednio dobrany ziołowy napar, żeby postawić się na nogi. Wystarczy tak niewiele, żeby się wyleczyć, wystarczy posłuchać co ma nam do powiedzenia nasze ciało, wystarczy nauczyć się go słuchać.

„Lekarz leczy, natura uzdrawia.” – Hipokrates z Kos

Rzadko który lekarz powie Ci, że chorujesz coraz częściej dlatego, że Ty i Twój organizm jesteście coraz słabsi, że wynika to z niewłaściwej diety i niewłaściwego trybu życia, że dlatego stanowicie świetny cel dla wirusów i bakterii, tylko wmawia Ci się, że chorujesz dlatego bo, tej zimy jest wyjątkowo dużo wirusów w powietrzu, że mróz ich nie wymroził, że pojawił się jakiś nowy szczep itd. Bzdura! Z bakteriami i wirusami stykasz się na co dzień, myślisz, że nie ma ich w autobusie na poręczy, w markecie na wózku, koszyku czy na klamkach od drzwi, że nie ma ich cały czas w powietrzu? Mylisz się, one cały czas tam są a to czy Cie zaatakują zależy właśnie od Twojego układu odpornościowego! Wpierw słabnie układ odpornościowy a potem przestają działać narządy, jeden po drugim, jak kostki domina, sypie się cały Twój organizm. Organizm przestaje dawać sobie radę z tym, że „karmisz” go gównianym jedzeniem, poisz go alkoholem i czadzisz papierosami, nie daje sobie rady z codziennym oczyszczeniem z trucizn.

Ludzie powinni uświadomić sobie w końcu, że jedzą nie tylko po to, żeby napchać kichy i zaspokoić głód. Odżywiasz się przede wszystkim po to, żeby dostarczyć swojemu organizmowi wszystkich potrzebnych minerałów, mikroelementów, witamin, białek i węglowodanów ale nie tych występujących w pędzonych na hormonach kurczakach, w nafaszerowanej antybiotykami wołowinie, zawoskowanymi i opryskanymi owocami i warzywami, w zakonserwowanym w puszcze tuńczyku, w pasteryzowanym przemysłowym mleku, w maślance, w której rzadko kiedy znajdziesz maślankę ale na pewno znajdziesz w niej skrobię modyfikowaną, mleko w proszku i białka mleka, nie wierzysz sprawdź sam, jest to w ogóle temat na oddzielny artykuł o tym jak bardzo jesteśmy oszukiwani przez producentów. Całe jedzenie które spożywasz musi być w miarę możliwości ekologiczne i naturalne. Wiadomo, że w dzisiejszych czasach nie ma już nieskazitelnie czystego jedzenia ale to wcale nie oznacza, że powinieneś jeść byle gówno. Wiele razy spotykam się ze stwierdzeniem, że wszystko w tych czasach jest nafaszerowane chemią, że chemia jest w powietrzu, w wodzie i jedzeniu. No dobrze, ale jak możemy pomóc naszemu organizmowi poprzez zdrowe odżywianie się w codziennej walce z tymi wszystkimi zanieczyszczeniami, to dlaczego mamy tego nie zrobić? Zastanawiałeś się kiedyś ile trudu kosztuję Twój organizm oczyszczenie się z trucizn?

Po drugie, gdy zaczniesz zdrowo i mądrze się odżywiać zmieni się Twój styl życia. Twój umysł stanie się jaśniejszy, twoja świadomość zacznie rosnąć, zaczniesz dostrzegać rzeczy których wcześniej nie dostrzegałeś, zdasz sobie sprawę, że tak naprawdę nic nie jest takie jak Ci się wydawało, zdasz sobie sprawę jak bardzo jesteśmy oszukiwani przez producentów żywności, obudzisz się, dostaniesz olśnienia,  będziesz w szoku, że wcześniej tego nie widziałeś. Wraz ze zmianą sposobu odżywiania, z tego złego na ten dobry, naturalny i zdrowy, nastąpi zmiana w całym Twoim światopoglądzie, zmiany będą następować jedna po drugiej, Twoje ciało zacznie się oczyszczać z trucizn. Tak było ze mną i moją Narzeczoną, wiem, że tak będzie też z Tobą jeżeli tylko na to pozwolisz, jesteś na to gotowy/gotowa? Nie wszyscy są, niestety większość puknie się w głowę i machnie ręką, dla tych ludzi nie ma już ratunku. Na takie trwałe zmiany, mogą sobie pozwolić ludzie z wyjątkowo silnym charakterem, pracowici i uparci.

Sami jeszcze jakieś 4 lata temu, nie pamiętam już dokładnie kiedy to było, jedliśmy co popadnie, kebaby, kurczaki w pięciu smakach, hamburgery, kupne pizze, popijaliśmy to wszystko zimną colą lub innym gównianym napojem, jak sami coś gotowaliśmy to nie zwracaliśmy w ogóle uwagi, czy to z czego gotujemy jest jakoś wyjątkowo zdrowe. Oczywiście jedliśmy biały chleb, czerwone mięso, drób, wędliny, kiełbasy, parówki, keczupy, musztardy, majonezy, kremy czekoladowe, czipsy, paluszki, piliśmy różnego rodzaju alkohol i tak dalej, i tak dalej. Jedliśmy tylko po to, żeby się najeść, jedliśmy dla samego smaku. Nie czytaliśmy w ogóle etykiet produktów, nie interesowało nas co wchodzi w skład tych wszystkich produktów które jemy. Teraz dziwimy się, że jedliśmy to coś i na samą myśl nas wzdryga, dziwimy się, że inni ludzie tak się „odżywiają” ale zaraz, zaraz, sami nie tak dawno tak jedliśmy! Tak naprawdę nie wiemy jak to się stało, jak doszło do takiej „drastycznej” zmiany w naszym życiu. Było to jak grom z jasnego nieba! Uświadomiliśmy sobie, że to wszystko nie może być zdrowe. Potem dość szybko i zdecydowanie zaczęliśmy rezygnować i odzwyczajać się od tego gównianego jedzenia, substytutów żywności. Zanim zmieniliśmy nasz sposób odżywiania, co najmniej dwa, trzy razy do roku byliśmy przeziębieni, ból gardła, kaszel, katar itd. Teraz? Odpowiedz sobie sam. Czy teraz jemy już tak jakbyśmy chcieli jeść? Jeszcze dużo pracy przed nami!

Pomyślisz, że dramatyzuje, nie, nie dramatyzuje, jeżeli nie jesteś w  stanie dokonać zmian w swoim życiu, jeżeli jesteś tak bardzo przywiązany do tych wszystkich sztucznych smaków i nie potrafisz sobie odmówić jedzenia śmieci dla własnego zdrowia to jesteś po prostu słaby.

Przypomniał mi się jeszcze jeden śmieszny argument, chyba najczęściej padający z ust osób jedzących byle co, mianowicie, że życie jest zbyt krótkie, żeby sobie odmawiać dobrych rzeczy, im mniej „dobrych” rzeczy sobie odmówisz tym Twoje życie będzie na pewno krótsze.

Z naszych obserwacji wynika, że dużo osób chciałoby zmienić swój sposób odżywiania ale nie wiedzą od czego zacząć, dlatego o tym będzie kolejny wpis na blogu „Jak zacząć mądrzę i zdrowo się odżywiać?”

Reklamy

Jeden komentarz

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s