Kiszone warzywa na zdrowie!

Każdy chyba zna zimowe sałatki warzywne?Poszatkowane warzywa zalane w słoikach zalewą z octu spirytusowego, cukru, przypraw i spasteryzowane. Przedstawiam zdrowszą jej wersję, bez octu, bez cukru i pasteryzacji, przez którą tracimy dużą część witamin, mikro i makro elementów. Nie wspominając już o niezdrowym occie spirytusowym i cukrze.

Tak więc, dopóki mamy dostęp do świeżych warzyw róbmy i jedzmy kiszonki! Oto przepis na prostą do zrobienia kiszonkę wielowarzywną. Tak naprawdę możemy użyć naszych ulubionych warzyw.

warzywa


Składniki:

  • Główka białej kapusty.
  • Dynia, ja użyłem dyni prowansalskiej ale myślę, że lepsza byłaby hokkaido.
  • Marchewka, wedle uznania
  • Ogórki gruntowe, wedle uznania
  • Papryka czerwona, jedna.
  • Papryka żółta, jedna.
  • Papryka zielona, jedna.
  • Papryka ostra, wedle uznania.
  • Cebula, jedna wystarczy.
  • Miód pszczeli, dobry od sprawdzonego sprzedawcy. Dodajemy tyle, żeby była wyczuwalna słodycz.
  • Sól himalajska lub dobra sól kamienna, wedle uznania ale im mniej tym lepiej.
  • Gliniak lub słoik.

Chyba nie muszę przypominać, żeby nabyć warzywa ze sprawdzonych dobrych źródeł. Dobrze jest zaopatrzyć się w szatkownice, ułatwi nam pracę. Wszystkie warzywa szatkujemy. Wkładamy wszystko do gliniaka, ugniatamy ręką, solimy, dodajemy miodu i mieszamy. Odstawiamy na parę godzin, aż warzywa puszczą sok. Soku powinno być tyle, żeby w całości zakrywał warzywa. Jeżeli sok nie zakrywa warzyw dolewamy niedużą ilość wody. Przyciskamy warzywa talerzem, kładziemy na talerz coś ciężkiego i odstawiamy do kiszenia na 5-7 dni. Po tym czasie kiszonka jest gotowa do jedzenia i najlepiej przenieść ją do chłodnego miejsca. Przechowywać możemy przez całą zimę. Kiszonkę możemy polewać różnymi dobrymi olejami, nierafinowanymi, tłoczonymi na zimno. Smacznego!

 

Reklamy

4 komentarze

  1. Trafiłam na Pana bloga szukając przepisu na piernik… I jak ja się cieszę, że się tu znalazłam!
    Od niedawna interesuję się kuchnią tradycyjną. Piekę swój chleb, robię kwasy i octy ( nic się nie marnuje! jak nie do jedzenia to do prania i czyszczenia). Uwielbiam kiszonki, ale nie wpadłam na to, żeby robić kiszone sałatki na zimę. Człowiek się uczy całe życie :-).
    Pozdrawiam
    P.S. do przetworów na zimę w tym roku użyłam octów własnej produkcji, może nie jest to tak zdrowe jak kiszonki, ale wyszły duuużo smaczniejsze niż te z octem spirytusowym.

    Polubione przez 1 osoba

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s