Powidła śliwkowe, bez cukru i innych dodatków.

Nie ma chyba nic prostszego do zrobienia niż powidła śliwkowe. Nie potrzebny nam będzie cukier, miód czy dodatki żelujące. Wystarczą same śliwki, najlepiej węgierki. Jedyny warunek, muszą być dojrzałe, dobrze dojrzałe. Oczywiście można takie powidła przyprawić wedle uznania. Ja preferuję „czyste”, bez żadnych domieszek smakowych. Zawsze przecież można doprawić je później.

powidła

Tak więc, jak już mamy śliwki węgierki, około 5 kilogramów starczy na klika słoików. Myjemy, rozcinamy na pół i wyciągamy pestki. Wkładamy do garnka, najlepiej szerokiego i stawiamy na palnik. Gotujemy zaczynają od największego ognia, możemy nawet trochę je podsmażyć. Z czasem zmniejszamy ogień, będzie to konieczne gdy powidła zgęstnieją, zaczną bulgotać i zachlapywać wszystko w około.

Gotowanie powideł możemy rozłożyć sobie nawet na trzy dni. Pierwszego dnia gotujemy około 2 godzin, drugiego około 1 godziny a trzeciego około 30 minut. Możemy równie dobrze zredukować je od razu, podczas jednego gotowania. Jedno jest pewne, woda musi odparować a powidła muszą stać się bardzo gęste i błyszczące, jak na zdjęciu powyżej.

Gorące powidła przekładamy do czystych słoików i zakręcamy. Pasteryzujemy, czas uzależniony jest od wielkości słoika. Ja pasteryzuję do momentu aż nakrętka słoika dobrze się nagrzeje. Słoiki wyciągamy z wrzątku i odstawiamy nie przekręcając ich do góry nogami.

Przygotowane w ten sposób powidła wytrzymają bez problemu do przyszłego roku.

 

Reklamy

Jeden komentarz

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s