Pączki parzone, ostatkowy smakołyk.

„Żyć jak pączek w maśle” pewnie nie raz słyszeliście to przysłowie, skąd się wzięło?

W tym roku robiłem po raz pierwszy pączki, te z tego przepisu to drugie podejście. Zrobione według tego standardowego przepisu, zamieniłem co poniektóre składniki.  Zaczął się przednówek. Teraz można powoli szykować się do Wiosny i pomyśleć o oczyszczeniu organizmu. Wiecie dlaczego wielki post w religii rzymsko-katolickiej został ustanowiony właśnie teraz? Bo na Przedwiośniu pościł Jezus? Bo Izraelici w tym okresie szli z Egiptu? Oczywiście, że nie. Wielki post jest teraz bo jest to okres w którym najłatwiej było duchowieństwu pościć, okres w którym często i tak już nie było co jeść. W tym okresie łatwiej było powstrzymać się od obżarstwa. Wyobrażacie sobie post zaraz po zbiorach? W przypadku katolicyzmu wielki post nie ma nic wspólnego z Duchowością tylko pójściem na łatwiznę. Wracając do pączków…

paczki

Pączki parzone (około 30 sztuk)
Składniki:
– 40 g świeżych drożdży
– 500 g mąki pszennej chlebowej typ 750, prawdopodobnie trzeba będzie użyć jej znacznie więcej.
– 120 g mielonych migdałów lub gotowej mąki migdałowej
– 120 g dobrego masła z mleka krowiego
– 100 g cukru trzcinowego Rapadura
– 8 żółtek z jaj kurzych
– 2 całe kurze jajka
– 2 szklanki dobrego świeżego mleka krowiego
– 2 łyżki spirytusu 95%
– 1 łyżeczka otartej skórki z ekologicznej cytryny (opcjonalnie)
– 1 łyżeczka sproszkowanej wanilii (opcjonalnie)
– szczypta soli kamiennej
– 1 szklanka konfitur z pigwy, własnej produkcji więc nawet nie wiem czy to można nazwać było konfiturą
– cukier Rapadura do posypania pączków
– 1 kg dobrego masła klarowanego do smażenia

Drożdże rozprowadzić w 2 łyżkach letniego mleka, resztę mleka zagotować. Do miski przesiać 1 szklankę mąki, zalać wrzącym mlekiem i dokładnie utrzeć, na przykład mikserem. Zaparzoną mąkę ostudzić, wlać wyrośnięte drożdże, wymieszać i pozostawić do wyrośnięcia na około 1 godzinę. Żółtka i jajka utrzeć z cukrem na puszystą masę. Dodać rozczyn, mielone migdały, skórkę z cytryny i odstawić ponownie do wyrośnięcia. Gdy ciasto zacznie rosnąć, dodać szczyptę soli i spirytus. Wyrobić drewnianą łyżką, dodać resztę przesianej mąki i ponownie, dobrze, ręcznie wyrobić na jednolite, gładkie ciasto. Można ciasto wyrabiać poprzez uderzanie drewnianym wałkiem w celu wybicia jak największej ilości glutenu. Ciasto będzie delikatniejsze i bardziej puszyste. Dodać ciepłe, roztopione masło i dalej wyrabiać. Wyrabiać około 15 minut. Odstawić do wyrośnięcia, powinno podwoić objętość. Następnie ciasto wyłożyć na stolnicę, nie musi być obsypana mąką. Ciasto nie powinno się przylepiać. Odrywać kawałki, wałkować na placki o grubości około 1 cm i wycinać z nich krążki, na przykład szklanką. Na każdy krążek nałożyć konfitury i dokładnie zalepić. Ulepione pączki pozostawić na stolnicy do wyrośnięcia. Smażyć na rozgrzanym klarowanym maśle, z każdej strony do zarumienienia. Posypywać cukrem gdy są jeszcze ciepłe.

Dawniej dbano o to, żeby tłusty czwartek (okres  przednówka) był naprawdę tłusty. W związku z tym pączki wyrabiane były najczęściej z ciasta chlebowego nadziewanego słoniną i skwarkami a smażone na smalcu. Bardziej zamożni mogli pozwolić sobie na smażenie na maśle klarowanym i stosowanie bardziej wykwintnych ciast. Stąd wzięło się powiedzenie „żyć jak pączek w maśle”.

Pączki zrobiłem ze standardowego przepisu i nie eksperymentowałem za bardzo po za zamianą paru składników. Szkoda byłoby składników gdyby nic z tego nie wyszło ale w przyszłości pomyślę na pewno o pączkach bardziej Słowiańskich.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s